Zainspirowana zdrowymi batonikami owsianymi, które moja bratowa przygotowuje dla Juniora, upiekłam jaglane babeczki pełne pysznych, zdrowych i sycących składników. Zostało mi trochę kaszy od obiadu (a właściwie celowo ugotowałam wiecej, z myślą o tym, że na pewno się przyda), więc stała się ich bazą. Babeczki są wegańskie, bezglutenowe oraz bez dodatku rafinowanego cukru, który zastąpiłam miodem. Słodka przekąska, która spełnia kryteria zasad zdrowego żywienia. Idealna na drugie śniadanie do pracy, szkoły, a także dla najmłodszych. Mój tata wyznał, że jego pokoleniu raczej nie świecą się oczy, a serce mocniej nie bije na myśl o JAGLANYCH BABECZKACH, a tu takie zaskoczenie, bo bardzo mu smakują. Od razu zjadł dwie, co w związku z powyższym, uważam za komplement :).
************************************************************************************************
Inspirándome en barritas saludables de avena, que mi cuñada prepara para el pequeñín de la familia, he hecho una especie de magdalenas de mijo, con una combinación de ingredientes sanos, ricos y saciantes. Me ha sobrado un poco de mijo del almuerzo (o mejor dicho, había preparado más a propósito, teniendo en mente que seguramente me va a servir), así que se ha convertido en base de las magdalenas. Son veganas, sin gluten y no llevan azúcar refinado que he sustituido por miel. Siguen las pautas de alimentación saludable. Es un snack excelente de media mañana, para llevar al trabajo o al cole. Mi papá me ha confesado que a la gente de su generación los ojos no brillan más y el corazón no salta de alegría al pensar en MAGDALENAS DE MIJO. O al menos no es algo habitual, por lo cual ha sido una gran sorpresa que le hayan encantado. Se ha devorado dos seguidas, y en vista de lo antedicho, me lo he tomado como un piropo :).